Coraz częściej w medycynie możemy słyszeć o tzw. chorobach autoimmunologicznych. Do niedawna uważano, że układ immunologiczny traci orientację i z jakiegoś powodu atakuje tkanki własnego organizmu. Dziś jest już nieco lepiej w zrozumieniu problemu, wciąż jednak najczęściej medycyna zadowala się wytłumaczeniem, że jest to choroba o podłożu genetycznym i to wystarcza by podjąć jedynie leczenie objawowe, nie szukając przyczyn.

Aktualna wiedza medyczna potrafi bardzo głęboko zajrzeć w struktury naszego organizmu. Coraz bardziej szczegółowe analizowanie przemian na poziomie subkomórkowym przypomina poszukiwanie kamienia filozoficznego, który pozwoli odkrywcy na nieograniczoną władzę. Naukowcy wierzą, że wnikliwe poznanie wszystkich procesów fizjologicznych umożliwi nam opanowanie większość chorób. Podczas światowych dni walki z cukrzycą z przerażeniem słuchałem jednego z wykładowców, który wizję przyszłości kreślił poprzez prezentację możliwości sterowania każdego z naszych narządów, tak jakbyśmy byli co najmniej pojazdem samobieżnym, chlubiąc się tym jak wiele osiągnęliśmy w dziedzinie medycyny, czyli leczenia. Czy na pewno..? Jesteśmy ofiarami własnego geniuszu, bo pomimo ogromnej wiedzy w zakresie funkcjonowania naszego organizmu, wcale nie żyjemy zdrowiej, ani wbrew statystykom dłużej. Nie neguję osiągnięć medycyny, jestem pełen podziwu i pokory dla osiągnięć ludzkości w tym zakresie, jednak nazbyt często wchodzenie w szczegóły funkcjonowania organizmu nie pozwala na holistyczne spojrzenie, które jest podstawą zdrowia.

Opieranie się na genetyce to tylko jedna z części skomplikowanej układanki i wbrew pozorom wcale nie podstawowa. Kto dziś pamięta drugie prawo Lamarcka, że cechy nabyte mogą być dziedziczone? To też jest genetyka, ale przede wszystkim behawior, który może zmienić nasze geny. Nasze uwarunkowania środowiskowe determinują pojawienie się zmian genetycznych i w efekcie być może także wielu chorób. Owe choroby jednak ujawnią się tylko wtedy, gdy w środowisku zaistnieją właściwe ku temu warunki. Człowiek jako „tworzywo i twórca” środowiska ma zatem bezpośredni wpływ na własne zdrowie. Przyczyny chorób autoimmunologicznych w większości przypadków również nie tkwią w wadliwym działaniu układu immunologicznego, ale są zależne od czynników zewnętrznych. Ciekawych spostrzeżeń w tym zakresie może dostarczyć analiza powstawania owrzodzeń żylnych. Niewłaściwy, siedzący tryb życia, w połączeniu z osłabieniem struktury naczyń prowadzi do spowolnienia przepływu krwi w żyłach. Adhezja leukocytów do śródbłonka naczyń jest odwrotnie proporcjonalna do prędkości przepływu krwi, zatem zastój krwi w żyłach wywołuje procesy zapalne w obrębie śródbłonka małych naczyń i w konsekwencji przenikanie czynników prozapalnych poza naczynie. Wynaczynienie leukocytów prowadzi do ich aktywacji i degradacji tkanki okołonaczyniowej. Owrzodzenie żylne, jako skutek autoagresji mogłyby zatem zostać określone jako choroba autoimmunologiczna, gdyż powstała wskutek bezpośredniego działania własnego układu immunologicznego. Medycyna jednak tej choroby nie zalicza do kręgu chorób autoimmunologicznych, gdyż zna bezpośrednią przyczynę powstania tego stanu zapalnego, jaką jest spowolnienie przepływu krwi w przebiegu niewydolności żylnej. Ekstrapolacja tych obserwacji na wszystkie przypadki destrukcji tkanek w wyniku działania własnego układu odpornościowego jest nieuprawniona i prowadzi do zbytnich uproszczeń, ale należy wziąć pod uwagę bardzo istotny czynnik prozapalny jakim są mikro zakrzepy powstające w naczyniach włosowatych naszych tkanek. Znamienne jest także to, że poszczególne etapy reakcji zapalnej opisywane są również w aspekcie tworzenia blaszki miażdżycowej tętnic, gdzie przepływ krwi jest dużo szybszy niż w żyłach. Procesy zapalne przebiegają tu w asyście zwiększonej krzepliwości krwi. Właściwie działający układ krążenia jest zatem gwarantem naszego zdrowia, ponieważ minimalizuje aktywację mediatorów prozapalnych i umożliwia prawidłowe funkcjonowanie poszczególnych narządów. Stany zapalne w naczyniach utrudniają bowiem transport niezbędnych składników do tkanek, jak również eliminację zbędnych i szkodliwych metabolitów oraz patogenów. Ograniczenie przepływu płynów ustrojowych zawsze będzie się wiązało z powstawaniem stanów zapalnych, musimy zatem zadbać, by do tego nie dopuszczać. Właściwe nawodnienie organizmu i ruch to tylko podstawowe elementy umożliwiające prawidłowe krążenie. Inne czynniki ważne w tym zakresie wymagają osobnego omówienia.

Komentarze
Załaduj więcej podobnych artykułów
Załaduj więcej Redaktor
Załaduj więcej Świat sportu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź też

Odzież patriotyczna w pewność siebie

Obecnie patriotyzm nie jest już tak powszechny, jak dawniej. Dzieje się tak przez media, k…