Kampery

7 min odczyt
0
1
249
kamper

 

Nie tylko Niemcy produkują pojazdy kempingowe, ale patrząc na wielkość ich rynku, liczbę sprzedawanych przyczep, kamperów oraz akcesoriów do nich, to właśnie rynek niemiecki wyznacza trendy w Europie. Dotyczy to zwłaszcza przyczep, gdyż producentów spoza Niemiec można policzyć na palcach jednej ręki. Firmy z wieloletnimi tradycjami, takie jak Knaus, Fendt czy Hobby, starają się co roku zaproponować potencjalnym klientom nowe rozwiązania. Opracowany niedawno elektroniczny system stabilizacji jest oferowany bez dopłaty w najdroższych przyczepach, zapewne także on stanie

Niemcy wyznaczają karawaningowy trend.

się standardem jak ABS w samochodach. Najnowsze trendy w dizaj-nie pojazdów kempingowych można zauważyć szczególnie w ich tylnej części. Zintegrowane, atrakcyjne wizualnie tylne lampy często nawiązują do najnowszych modeli samochodów osobowych. Ich kształt, charakterystyczny dla poszczególnych producentów, staje się cechą firmową: marka kampe-ra jest od razu rozpoznawalna na drodze czy biwaku.

Joanna Lech

Kupno używanej przyczepy kempingowe

Kupno używanej przyczepy kempingowej, podobnie jak używanego samochodu, niesie pewne ryzyko. Za kwotę kilkunastu tysięcy możemy mieć pojazd w dobrym stanie albo „wielką przegniłą skarbonkę na kołach”.

Karawaning wśród Polaków powoli zyskuje popularność. Kiedyś kojarzony głównie z produktami z Niewiadowa, teraz na wzór Niemiec, Holandii czy Wielkiej Brytanii staje się modny. Niestety dla wielu osób cena nowych pojazdów kempingowych jest zaporowa. Mimo kredytu lub leasingu nadal tylko nieliczne grono decyduje się na zakup fabrycznie nowej przyczepy czy kampera. Jeśli ktoś preferuje karawaning, jako sposób spędzania wolnego czasu, najczęściej wypożycza przyczepę lub decyduje się na zakup pojazdu używanego. Ceny używanych przyczep sprowadzonych z Zachodu na pierwszy rzut oka wydają się przystępne.

Polecamy: Odzież patriotyczna

Najważniejsza jest szczelność nadwozia.

Za kwotę kilkunastu tysięcy złotych można trafić prawdziwą zadbaną „perełkę” albo nieświadomie kupić zawilgoconą, zgniłą przyczepę, której remont może okazać się nieopłacalny, i będzie się ona nadawała jako stróżówka na budowie. Szukając używanej przyczepy czy kampera, warto pamiętać, że najważniejsza jest jej szczelność. Tradycyjne nadwozie pojazdu kempingowego osadzonego na lekkiej aluminiowej ramie nadal opiera się na drewnianym szkielecie, wypełnionym izolacją termiczną, obudowanym z zewnątrz blachą aluminiową i elementami plastikowymi. We wnętrzu stosuje się różnej grubości specjalną lekką sklejkę, która tworzy poszycie środka, ściany działowe S.TJ oraz elementy umeblowania. Największym wrogiem takiej konstrukcji jest woda. Wraz z upływem czasu może dojść do rozszczelnienia łączeń ścian lub dachu, a wnikająca do wnętrza wilgoć może dokonać prawdziwego spustoszenia. Jeżeli przeciek zostanie szybko usunięty, to przyczepę można uratować. Zazwyczaj pomaga dokładne suszenie, wietrzenie, a czasami także zastosowanie preparatów grzybobójczych. W najgorszych przypadkach przegniłą konstrukcję należy wymienić, ale to czasami może okazać się zupełnie nieopłacalne. Odświeżenie wnętrza to przy tym drobnostka. Jeżeli sami nie czujemy się na siłach dokonać weryfikacji stanu technicznego, zawsze możemy skorzystać z usług profesjonalnego serwisu. Kompleksowy przegląd przyczepy kempingowej w podwarszawskiej firmie 2NEverpol kosztuje 500 zł i trwa tylko jeden dzień.

Joanna Lech

Warto wiedzieć

Przyczepa starzeje się inaczej niż samochód – przypomina pod tym względem jacht motorowy czy żaglowiec. Bardziej więc niż od wieku cena zależy od stanu i wyposażenia. Ten pierwszy związany jest nie tylko z przebiegiem, lecz także z kulturą użytkowania. Można oszczędzić na wyposażeniu – dla zdolnego majsterkowicza drobne naprawy i modernizacje szafek, kuchni czy łazienki nie powinny stanowić problemu. Rozmiar według potrzeby – trzeba określić, do czego będziemy potrzebować przyczepy. Jeśli rodzina 2+2 planuje wojaże po Europie, to kupowanie 7-metrowego kolosa nie ma sensu. Lepiej zdecydować się na przyczepę mniejszą, zwrotniejszą i nowszą.

Lepsza rozbita niż przegniła – uszkodzona przyczepa na laiku może robić wrażenie sprzętu nie do uratowania. W rzeczywistości rozbity bok można dość łatwo odtworzyć. Jeśli tylko nie jest naruszona geometria konstrukcji (przyczepa nie jest „przekoszona”), naprawa powypadkowa może być opłacalna.

Komentarze
Załaduj więcej podobnych artykułów
Załaduj więcej Redaktor
Załaduj więcej Świat informacji

Dodaj komentarz

Sprawdź też

Odzież dla młodych klientów – Butik Your New Style

W wakacje, obok stacjonarnych sklepów Butik, w miejscowościach turystycznych powstaną punk…